Przejdź do głównej zawartości

Moja lista marzeń

"Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le po­myślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, od­kry­waj."

Mark Twain



Chyba każdy ma jakieś marzenia. Jedni mają większe, inni mniejsze. Jedni mają jedno ogromne, a inni kilka mniejszych. Marzenia są różne. Mniej lub bardziej ambitne. Zakończenie studiów z jak najlepszymi wynikami , podróż dookoła świata, sława... Ja mam troszkę inne. Jest ich mnóstwo, ale myślę, że są do osiągnięcia. Oglądaliście "Szkołę Uczuć"? Pamiętacie słynną listę marzeń głównej bohaterki? No to to będzie coś podobnego! Stworzyłam własną listę marzeń. Rzeczy, które chciałabym zrobić lub mieć i do których powoli dążę. Zacznijmy od końca ...

22. W punkcie 9 przeczytacie o wycieczce do USA. Ten punkt dopełni ją rejsem statkiem. Wielkim, ogromnym, luksusowym. Coś w stylu Titanica :) 

22. Ten punkt też dopełnia punkt 9. Marzę o tym, żeby zobaczyć zachód słońca nad Wielkim Kanionem! 

21. Zawsze chciałam pójść na pielgrzymkę, z powodów chyba takich jak każdy młody człowiek - bo jest fajnie! Dziś troszkę innaczej na to patrzę i widzę inne względy, ale chciałabym odwiedzić Częstochowę pieszo, tym bardziej, że nie byłam na pielgrzymce dla maturzystów. Nie wiem, czy kiedyś mi się to uda ze względu za problemy z nogą :( 

20. Zwiedzić stopem Europę. Do szalonych nie należę, a tym bardziej do odważnych. Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się zrealizować to marzenie, bo w głowie mam, że zaraz trafię na kogoś nienormalnego, kto mnie skrzywdzi albo coś. Ale może kiedyś?

19. Skoczyć na bungee. Podobno skok bez koszulki jest zawsze za darmo, ale na to już bym nie poszła. Zwykły skok na bungee w jakimś fajnym miejscu to jest to!

18. Mieć jeszcze co najmniej trzy różne obiektywy do aparatu i robić nimi przepiękne zdjęcia. Te obiektywy chodzą za mną już od dawno. Widziałam kilka ciekawych ofert, ale jak zwykle zapomniałam! 

17. Móc być na każdym przedstawieniu, czy innym ważnym wydarzeniu z życia Kornelki. W przedszkolu czy szkole, wszędzie!

16. Wyjechać do innego miasta. Chociażby po to, żeby zobaczyć, że w naszym wcale nie jest tak najgorzej ...

15. Wyjechać na wakacje w tym roku. Mieliśmy jechać w tamtym na tydzień lub dwa gdzieś do cieplejszego miejsca, ale M. się zbiesił i nie chciał kategorycznie nigdzie jechać ... W tym roku nie odpuszczę!

14. Wychować psa. Wiem, że niektórym z Was może wydawać się to głupie, ale po głębszym namyśle ma to sens. Wychowany pies przede wszystkim słucha się, jest grzeczniejszy. Reaguje na komendy. To zawsze było moje marzenie. Wyobrażałam sobie, że mam takiego psa jak te na filmach. Idę, a pies za mną. Zawsze razem. Tak, chciałabym, żeby Tequila lekko się uspokoiła i zaczęła się nas słuchać. 

13. Pedantyzm - w moim przypadku to jedna z najbardziej potrzebnych cech charakteru. Uwierzcie mi, ja na prawdę chciałabym być pedantką. Wiem, że wtedy moje życie byłoby o wiele łatwiejsze. Chciałabym, żeby kuło mnie w oczy coś, co jest nie na swoim miejscu. 

12. Doprowadzić swoje ciało do stanu zadowalającego. Góra i dół w rozmiarze 36? Idealnie! Do tego dążę. 

11. Zapuścić włosy! Matko, marzę o tym chyba od kiedy się urodziłam. Piękne, zdrowe, gęste włosy po pas! <3 

10. Mieć w końcu prawko! I na ten temat to już chyba rozpisywałam się tyle razy, że teraz już nie muszę :D Co Wam będę gadać, trzeba się wziąć i już - inaczej marzenie się nie spełni ... 

9. Jeszcze raz, tym razem z całą rodziną polecieć do USA, ale tym razem wykorzystać tą wycieczkę na 150%. Kiedy byłam tam pierwszym razem to jeszcze nie potrafiłam tego wykorzystać, byłam za mała, za młoda. Dziś mój pobyt tam przebiegałby zupełnie inaczej! 


8. Drewniany domek, taki jak w "Nigdy w życiu". Pamiętacie? Piękny, ciepły, malutki. Z cudownym ogrodem. Dookoła kolorowe kwiaty i drzewa, a wśród nich biegająca Kornelka. 

7. Mieć przyjaciela. Jednego, jedynego, najlepszego na świecie. Mam wielu znajomych, koleżanki i dobre koleżanki. A nawet te bardzo dobrze. Ale przyjaciel to ktoś wyjątkowy. Chyba każdy chciałby mieć w życiu takiego przyjaciela. 

6. Zacząć studia. I oczywiście je ukończyć. Bardzo realnym jest, że już w tym roku mi się to uda. I mam nadzieję, że tam gdzie chcę i to co chcę :) 

5. Rozwijać mojego ukochanego bloga, którego z każdym dniem uwielbiam coraz bardziej. A jeszcze bardziej uwielbiam właśnie WAS! Chciałabym doprowadzić go do pięknego stanu! Szablon, wszystkie grafiki, kolumienki i tak dalej mam w głowie już długo, teraz tylko czekam na kogoś kto spełni moje marzenie! 

4. Rozwijać się, nie stać w miejscu! 

3. Wspólnie z M. otworzyć i prowadzić dom weselny. W moim życiu pojawił się taki epizod. Jakiś czas temu pracowałam na weselach. Pomagałam w ich organizacji. I wiecie co? To na prawdę moja wymarzona praca! Uwielbiałam patrzeć na tych szczęśliwych ludzi bawiących się do białego rana! Uwielbiałam pomagać w tym, aby ten dzień był najpiękniejszy w ich życiu. Nawet nakrywanie do stołu, składanie serwetek w różne fantazyjne wzory (wszyscy nienawidzili tego robić, a ja to uwielbiałam i zawsze z chęcią składałam ich nawet 300) czy podjadanie weselnych potraw z kuchni - wszystko to sprawiło, że tym właśnie chcę zajmować się w życiu!


2. Być z M. już do końca i o jeden dzień dłużej oczywiście! Stworzyć najszczęśliwszą rodzinę! 


1. Wychować Kornelkę na wspaniałą, mądrą i pewną siebie kobietę. Znającą swoją wartość, a przy tym skromną, ale nie nieśmiałą. Wiedzącą czego chce i dążącą do swoich celów, ale nigdy po trupach. 



























Komentarze

  1. skusilas mnie do namysłu jakie są moje marzenia 😄 świetny Kornelia ma szal z czapeczka gdzie kupilas?

    OdpowiedzUsuń
  2. ale superrrr !!!! fajne masz te swoje marzenia. Marzenia są czymś cudownym, napędzają nas do działania. Uważam, że warto mieć te malutkie oraz ogromne marzenia i marzyć codziennie oraz doprowadzać do ich realizacji ! ZDJĘCIA przepiękne ! a na 6 zdjęciu wyglądasz jak Twoja mama :O G.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety tak już jest z tymi buldogami, że są strasznie uparte i wszystko robią po swojemu. My mamy z naszym tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skokna bunggee po moich wspomnieniach nie radze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzenie są potrzebne, w końcu jakiś cel w życiu trzeba mieć :) Ach ten Wasz wózek, wzdycham do niego za każdym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne marzenia.... REALIZUJ, chcemy widzieć jak je realizujesz :)

    Życzymy powodzenia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam skad czapeczka ?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Mamy wózek!!!

Długo nie mogłam się zdecydować, siedemnaście razy dziennie zmieniałam zdanie. Brałam pod uwagę miliony modeli, tysiące kolorów i setki wersji... Parę razy już prawie był mój, ale a to jedna Pani zrezygnowała ze sprzedaży, druga sprzedała mimo, że transakcja między mną a nią była już prawie zakończona - czekałam tylko na wysyłkę, trzeci raz wyglądał podobnie, a za czwartym razem transakcja nie doszła do skutku z mojej winy, zrezygnowałam ... I teraz wiem,że baaardzo dobrze, że tak się stało. Dzisiaj przyszedł do mnie wózek, na który byłam zdecydowana i pewna, że go chcę! Kurier paczkę przytachał, otworzył, sprawdził. Zapłaciłam i pobiegłam szybko co rozłożyć. Chwilę się pomęczyłam, ale w końcu wpadłam na błyskotliwy pomysł, aby zobaczyć filmiki na youtube, tam jest wszystko :) No i okazało się, że rozłożenie go jest banalnie proste :)  Wózek ma bardzo fajny kolor, a także materiał. Jest to limitowana edycja. Materiał jest inny niż we wszystkich Stokke'ach. O ...

List do mojej córki

Kochana Córeczko Dziś mija dokładnie rok od kiedy jesteś już z nami. To pierwsze 365 dni bycia dumną mamą, pierwsze 52 tygodnie naszego pięknego życia. 7 kwietnia 2014 r., godzina 9:30. To wtedy przyszłaś na świat. Zwariowałam na Twoim punkcie w pierwszej sekundzie, kiedy Cię zobaczyłam. Zrozumiałam wtedy, że nie ma na świecie istoty, którą mogłabym pokochać bardziej od Ciebie. To Ty sprawiłaś, że mój świat wywrócił się do góry nogami, a wszystkie plany nagle, w jednej sekundzie uległy zmianie.  To dzięki Tobie nie oszalałam, kiedy zostałyśmy same, bez taty. To dla Ciebie byłam dzielna bo wiedziałam, że jesteś zależna ode mnie i muszę dać radę. Dla Ciebie byłam twarda, ciągle jestem. Dla Ciebie odmieniłam siebie i swoje życie. Wiele zrozumiałam, jeszcze więcej zyskałam.  To właśnie Ty nauczyłaś mnie prawdziwie kochać. Pokazałaś mi co to jest bezgraniczna miłość. Przecież to właśnie Ty kochasz mnie bezgranicznie, a ja taką samą miłością darzę Ciebie. Kocham Cię jak...