Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego kobiety zdradzają sercem a mężczyźni rozporkiem.

Żeby zbudować stały i szczęśliwy związek potrzebna jest przede wszystkim miłość. Potem jest zaufanie, przywiązanie i troska. A co z sympatią? Czy da się kochać kogoś i nie lubić go jako człowieka jednocześnie? Można zakochać się w kimś, ale oprócz tego nie czuć absolutnie nic? Ludzie zbyt górnolotnie mówią o miłości, a potem okazuje się, oprócz miłości (tylko lub aż) nie czujemy do człowieka zupełnie nic. Wtedy zaczynają się problemy. A jak problemy to co? ZDRADA!

Przykra sprawa, co? To okropne uczucie dowiedzieć się, ze ktoś kogo kochaliśmy, z kim dzieliliśmy życie przyprawiał nam rogi. I niestety tak jest coraz częściej. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ludzie zdradzają się nawzajem? 

Są dwa powody. Dwa rodzaje zdrady. Pierwszy - kobieta, drugi - mężczyzna. Podobno mężczyźni zdradzają rozporkiem, a kobiety sercem. No dobra, ale do rzeczy, dlaczego zdradzają?

Powód pierwszy - kobieta:

Facet ma swoje konkretne potrzeby, zazwyczaj wie czego chce i co lubi. Wie, co sprawia mu przyjemność, a co doprowadza do szału. Potrzebuje rozmowy, zrozumienia, przychylności, spokoju, samych jasnych sytuacji, pochwał (pochwał, czujecie to?!) oraz jak najmniej płaczu i narzekania. Ale czego potrzebuje przede wszystkim?! NO, SEKSU! We wszystkich gazetach i portalach babskich rozpisują się, że przez 90% dnia facet myśli o seksie. Nie wiem ile w tym prawdy... Ale wiem jedno. Jeżeli u boku tego faceta trwa kobieta wiecznie sfrustrowana, niezadowolona, smutna, znudzona, a na dodatek odporna na wszelkie podchody prowadzące do przyjemności i rozkoszy to on na prawdę długo tego nie wytrzyma. Ile tak można? Pół roku, rok? I co dalej? Spotyka na swojej drodze uśmiechniętą, wesołą, pewną siebie, seksowną i seksualną dziewczynę, która jest odpowiedzią na wszystkie jego potrzeby. I wtedy zaczyna się ... Chyba nie muszę kończyć, prawda? 

Powód drugi - mężczyzna:

Kobieta jest troszkę inna. No wiadomo, my kobiety jesteśmy jedyne w swoim rodzaju! Lubimy czułości, lubimy się przytulać, lubimy spokój, harmonię, uporządkowane życie. Również mamy swoje konkretne potrzeby, ale nie zawsze wiemy czego tak na prawdę chcemy... (Matko, słyszę to od M. jakieś 15 razy dziennie!). Owa kobieta, z cechami jak wyżej ma faceta. A facet? Codziennie po pracy albo wraca do domu pijany albo się doprawia już przed TV. Ma wszystko w dupie, interesuje go jedynie d*upa żony. Nie dba o siebie. Żyje z dnia na dzień, nie widzi w sobie żadnej winy. Całą winę ponosi oczywiście "baba"! A "baba" pewnego dnia spotyka czystego, pachnącego, odpowiedzialnego faceta, przy którym czuje, że żyje. Który jest zupełnym przeciwieństwem tego, co na co dzień ma w domu. Dba o nią i jest wierny. I co wtedy robi ta "baba"? Odchodzi, bo cóż jej pozostaje ... 

Więc jak? Chłopy rozporkiem zdradzają, a baby sercem? 

Komentarze

  1. Nie warto stawiać mężczyzn i kobiet w tak stereotypowych przypadkach. Świat jest wielki i złożony, co za tym idzie - niezrozumiały. Niezrozumiałe jest dla nas to, dlaczego ludzie zdradzają się nawzajem. Często zdarza się, że to kobiety zdradzają w sposób fizyczny(nawiązując tutaj do wspomnianej metafory-rozporka), a mężczyźni - sercem. Nie ma na to zasady, tak jak zasady nie ma na to, aby kobieta wychowywała dzieci i prowadziła gospodarstwo domowe, a mężczyzna był źródłem utrzymania rodzinnego. Wszystko zależy od ludzi i ich podejścia do życia, pragnień, współgrania z drugą połówką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to, że te steoretypowe przypadki spotykam codziennie na swojej drodze. To moja subiektywna opinia. Ja to po prostu wiem, prawie że z autopsji.

      Usuń
  2. Idą walentynki a tutaj taki nieco negatywny post. Wiecej miłości. Jestem mężatka z bardzo krótkim stażem bo zaledwie 5moes i 3 tygodnie ale za to mamy z mężem za sobą 7 wspólnych lat i chociaż to naprawde nie wiele to jeżeli dwie osoby dażą sie prawdziwym uczuciem, chcą oboje tego samego, dużo rozmawiają, potrafia siebie docenić ,szanuja siebie i uczucia ukochanej lub ukochanego, to nie będa miec takiego problemu jakim jest zdrada. Facet potrzebuje, sexu a kobieta ciepla i uczuc wystarczy ze sie "wymienią"i nie ma zdrady...proste

    OdpowiedzUsuń
  3. A moim zdaniem sto procent racji, kobiety na ogół potrzebują miłości, czułości i przede wszystkim zrozumienia, żadna z nas nie chciałaby spędzić reszty życia z kimś, kogo w ogóle nie interesują jej potrzeby, pasje itd. Natomiast większość mężczyzn nie chce oglądać dzień w dzień krzyczacej, mającej wiecznie pretensje, niezadbanej baby! Walentynki, nie walentynki ale post życiowy! Oczywiście zgadzam się z Paniami wyżej, są wyjątki, jeżeli ludzie potrafią się dogadać to nic nie stoi im na przeszkodzie i będą ze sobą szczęśliwi do końca swoich dni. G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kijem rzeki nie zawrócę, ale jak słucham statystyk o rozwodach i tak dalej to jestem przerażona :O

      Usuń
    2. Dlatego lepiej się nie hajtać, bo śluby to najczęstsze przyczyny rozwodów.... A tak odnośnie postu to powiem, że... Się zgadzam. W większości przypadków jest tak, jak napisałaś. My zdradzamy serduchem, wyobraźnią, marzymy o czułości, o tym, że nasz facet będzie nas wysluchiwał, ocierał nasze łzy... A nie, mówił tylko 'czemu znowu ryczysz' albo coś w tym stylu. Takie zachowanie ze strony faceta sprawia, że nawet podświadomie zaczynamy szukać kogoś innego, albo się w sobie zamykamy. Niestety.

      Usuń
  4. bo dzis sie nic nie naprawia, a wogóle to jest sens naprawiac jak z jednej strony brak chęci? jestem w takiej sytuacji ze potwierdzam- prawda. Potrzebuję czułości, odrobiny romantyzmu,niespodzianki ale takiej zwykłej karteczki z rana na stole z serduszkiem. . a mój facet mysli że skoro ślub zaplanowany to tyle. No i co człowiek ma robić szuka kogoś kto bedzie czuly, kochający a nie stary grzyb w wieku 25 lat. A skoro moje gadki nie wystrczają bo uważa że wymyslam to nie ma innego wyjścia :-) trzeba szukac. .
    myślę że rozumiesz co napisałam :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Mamy wózek!!!

Długo nie mogłam się zdecydować, siedemnaście razy dziennie zmieniałam zdanie. Brałam pod uwagę miliony modeli, tysiące kolorów i setki wersji... Parę razy już prawie był mój, ale a to jedna Pani zrezygnowała ze sprzedaży, druga sprzedała mimo, że transakcja między mną a nią była już prawie zakończona - czekałam tylko na wysyłkę, trzeci raz wyglądał podobnie, a za czwartym razem transakcja nie doszła do skutku z mojej winy, zrezygnowałam ... I teraz wiem,że baaardzo dobrze, że tak się stało. Dzisiaj przyszedł do mnie wózek, na który byłam zdecydowana i pewna, że go chcę! Kurier paczkę przytachał, otworzył, sprawdził. Zapłaciłam i pobiegłam szybko co rozłożyć. Chwilę się pomęczyłam, ale w końcu wpadłam na błyskotliwy pomysł, aby zobaczyć filmiki na youtube, tam jest wszystko :) No i okazało się, że rozłożenie go jest banalnie proste :)  Wózek ma bardzo fajny kolor, a także materiał. Jest to limitowana edycja. Materiał jest inny niż we wszystkich Stokke'ach. O ...

List do mojej córki

Kochana Córeczko Dziś mija dokładnie rok od kiedy jesteś już z nami. To pierwsze 365 dni bycia dumną mamą, pierwsze 52 tygodnie naszego pięknego życia. 7 kwietnia 2014 r., godzina 9:30. To wtedy przyszłaś na świat. Zwariowałam na Twoim punkcie w pierwszej sekundzie, kiedy Cię zobaczyłam. Zrozumiałam wtedy, że nie ma na świecie istoty, którą mogłabym pokochać bardziej od Ciebie. To Ty sprawiłaś, że mój świat wywrócił się do góry nogami, a wszystkie plany nagle, w jednej sekundzie uległy zmianie.  To dzięki Tobie nie oszalałam, kiedy zostałyśmy same, bez taty. To dla Ciebie byłam dzielna bo wiedziałam, że jesteś zależna ode mnie i muszę dać radę. Dla Ciebie byłam twarda, ciągle jestem. Dla Ciebie odmieniłam siebie i swoje życie. Wiele zrozumiałam, jeszcze więcej zyskałam.  To właśnie Ty nauczyłaś mnie prawdziwie kochać. Pokazałaś mi co to jest bezgraniczna miłość. Przecież to właśnie Ty kochasz mnie bezgranicznie, a ja taką samą miłością darzę Ciebie. Kocham Cię jak...