Przejdź do głównej zawartości

O czym i jak trzeba pisać?

O czym i jak trzeba pisać, żeby ktokolwiek z "wyższych sfer" zauważył Twoją twórczość? Zastanawiam się nad tym od pierwszego dnia prowadzenia mojego bloga. To kwestia szczęścia? Talentu? Charyzmy? Znajomości? Stawiam na pozycję pierwszą i ostatnią!

Obserwuje kilka blogów np. tych z list Kominka, Jason'a Hunt'a, Tomczyka czy jak kto woli. Zastanawiam się czym zasłużyli sobie Ci blogerzy na miejsca na tej akurat liście? Co sprawia, że osoba pisząca ma wejścia? Ma komentarze? Ma czytelników? Ma te lajki i całą resztę? 

Dlaczego nie znalazły się tam blogi zwykłe, zwykłych ludzi. Ludzi, którzy w co drugiej notce nie publikują reklamy, nie mają super wypasionych wyglądów, nie robią wspaniałych zdjęć, ale piszą przepiękne teksty? Teksty ciekawe, poruszające, porywające i sprawiające, że chce się więcej. 

W blogu przecież chodzi o fajny tekst. O coś co chce się czytać, co wciąga i pomaga zapomnieć o całej reszcie, chociaż na moment, choć na sekundkę. 

Obstawiam, ze wszyscy Ci blogerzy wymienieni w rankingu wydali grubą kasę na design swoich blogów. I to tak przyciąga? 

Dam przykład, jedna blogerka - ponad 20 tys. lajków jej FP, blog wygląda pięknie, zdjęcia piękne, komentarzy zaledwie garstka jak na tyle osób, które obserwują FP, dziewczyna pisze o wszystkim i o niczym. Zazwyczaj wpis wygląda tak, że jest kilka zdań + zdjęcia. Ostatnio to nawet takie znalezione w sieci. I co w tym ciekawego? 

Ja rozumiem, że człowiek oglądając coś fajnego czuje się lepiej, odrywa się od szarej rzeczywistości, jest jakby w innym świecie. Nie chcemy po dwunastu godzinach w pracy czy opieki nad dzieckiem czytać smutnych, szarych postów dołujących jeszcze bardziej, wprawiających w melancholię i potęgujących rozmyślanie o przyszłości tego świata, o naszej przyszłości. 

To Wy, czytelnicy jesteście miarą sukcesu blogera. Im jest Was więcej tym lepiej dla niego. Im Was więcej tym większy sukces odnosi bloger. Ale proszę, odpowiedzcie mi co jest ciekawego w 3/4 najpopularniejszych polskich blogów? 

Może mam inny gust, o gustach się nie dyskutuję, ale ja lubię czytać blogi zwykłych ludzi, zmagającymi się z codziennymi problemami i cieszących się najmniejszymi sukcesami i powodzeniami. 

Zdaję sobie sprawę, że ludzie wchodzą na blogowe podia rankingów z ciekawości, żeby pooglądać ładne zdjęcia, poczytać o wspaniałym życiu i pozazdrościć (cóż, taka prawda...). Ale czy na pewno tak jest? A może po prostu Ci ludzie na prawdę fajnie piszą, a to ja jestem ignorantką i nie potrafię docenić czyjejś twórczości? 

Mi etap zazdrości przeszedł jakiś rok temu, kiedy doszło do mnie, że to niemożliwe, że życie nie składa się z samych sukcesów i radości, że to kreacja obrana na potrzeby marketingowe, na ogromne parcie na szkło. 

Chcę pisać szczerze, zgodnie z prawdą. Dzielić się wzlotami i upadkami, oczywiście w granicach rozsądku. Tego samego oczekuję od blogerów, których zdarza mi się czytać. 












Komentarze

  1. Co racja to racja

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieznoszę tych wszystkich popularnych blogerek, którym zależy tylko na kasie. Właśnie po to czytelnicy są im potrzebni. Piszą bo mają z tego niezłą kasę. I to o nią chodzi a nie o ludzi którzy czytają bloga. Jest ich cała masa. Mam ogromną nadzieję że ty nigdy taka nie będziesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloga prowadzi się dla ludzi, którzy go czytają.. Kasa jest dalej :)

      Usuń
  3. Wlasnie dlatego lubie czytac Twojego bloga:) Wlasnie dlatego, ze piszesz o zyciu, ktore nie zawsze jest tak perfekcyjne, jak to demonstruje wiekszosc "slynnych" blogerek. Prosty przyklad: jestem na etapie organizacji swojego wesela. Zaczelam szukac na blogach slubnych inspiracji. Na jednym z nich trafilam na mega pomysly w stylu personalizowane mmsy z data slubu i zdjeciem mlodych, zamawiane ze Stanow dla gosci zamist ciastek na odchodne... I inmych pomyslow tego typu miliard, ale kogo na to stac? Samo wesele bez takich atrakcji jest bardzo duzym wydatkiem. Dlatego fajnie piszesz. O rzeczach "przyziemnych". Osiagalnych dla kazdego. I tak nawiasem musze sie przyznac, ze czesto zamiast uczyc sie do sesji, po prostu czytuje sobie Twoje notki!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi <3 nie wiem czy cieszyć się czy smucić, że przeszkadzam Ci w nauce :P

      Usuń
    2. Cieszyc! Tzn., ze Twoj blog jest na tyle ciekawy, ze wszystko inne poczeka:)

      Usuń
    3. Ok, w takim razie bardzo się cieszę! <3

      Usuń
  4. Trudno się z Tobą nie zgodzić. Też nie raz zastanawiałam się jakim cudem tym sławnym blogerom udało się tak wypromować. Ja ich blogów nie czytam, bo zawsze odnoszę wrażenie,że ci autorzy się wywyższają. Zdecydowanie wolę bardziej kameralne blogi. Sama pomimo, że piszę już dość długo nie mogę zebrać dużej publiczności, ale w sumie nie zależy mi na tym. Mam grono czytelników, którzy czytają to,co mam do powiedzenia i z tego się cieszę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlatego ja coraz mniej czytam blogi sławnych celebrytek, które piszą o swoich wyjazdach, ciuchach, no i szczerze to niedobrze mi się robi jak patrze tylko na reklamy ubrań, kosmetyków itd oraz na olewanie fanów, którzy czytają te blogi, gdzie nie oszukujmy się żadna celebrytka, czy blogerka nie zaistnialaby bez tych ludzi. G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie oszukujmy się. Nikt w tym gronie nie zaistniałby bez czytelników :)

      Usuń
  6. Ty zaczynasz Viki wszystko hejtowac. Robi sie nie przyjemnie na twoim blogu... Sława odbija?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego tak myślisz? Jeżeli chodzi o tą notkę jest to moja subiektywna opinia. Sława? Jaka sława?

      Usuń
    2. Moze bardziej ilosc fanow niz slawa... Ale piszac ta swoja "subiektywna opinie" oceniasz wszystkich. Nie napisalas o jaki blog/blogi Ci chodzi. Podsumuwujesz wszystkie nie podajac tytułów!! Ten post jest jak jeden wielki hejt. Nas wszystkich. A moze zazdrosc? O to bym cie nie podejzewała. Piszac ta twoja subiektywna rzekomo opinie podżegasz inne dziewczyny/kobiety. Hejtujesz, Tak z nudów...

      Usuń
    3. I tu się z tobą nie zgodzę. Post świetny, oddający sto procent tego co dzieje się w polskiej blogosferze. Jesteś chyba za głupa, żeby zauważyć pewne kwestie. Skoro się nie podoba to naraaa!

      Usuń
  7. Dostałam ten link od jednej ze swoich czytelniczek... Hmmm szablon za tysiące? Chcę taki! Mój kosztował 150zł. Reklama w co drugim wpisie? Od kiedy?! Chcę już być bogata! Każda z nas pisze o codzienności, o swoim życiu... A to, że inne blogi szybciej odnoszą sukces ( powołuję na się na Podany przez Ciebie przykład) świadczy tylko o tym, że robią to Wybitnie 😀 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się. Dużo czytam tych "wybitnych" i popularnych. Nie jestem znawcą, ale wielu z nich pisze tak na prawdę o niczym dublując jedynie swoje poprzednie wpisy ubierając je tylko w inne słowa. Udokonalając słowami, które przyszły do głowy po przeczytaniu komentarzy. Najgorsze jest to, że w elicie polskiej blogosfery wybitnych blogów jest zaledwie kilka. Reszta to te, którym się udało.

      Usuń
    2. Nie zgadzam się. Dużo czytam tych "wybitnych" i popularnych. Nie jestem znawcą, ale wielu z nich pisze tak na prawdę o niczym dublując jedynie swoje poprzednie wpisy ubierając je tylko w inne słowa. Udokonalając słowami, które przyszły do głowy po przeczytaniu komentarzy. Najgorsze jest to, że w elicie polskiej blogosfery wybitnych blogów jest zaledwie kilka. Reszta to te, którym się udało.

      Usuń
    3. "udało im się" nie bez przyczyny :)

      Usuń
    4. W nieskończoność tak możemy dyskutować. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje zdanie i niech tak pozostanie :)

      Usuń
    5. Tylko mi nie mów, że myślałaś, że wpis dotyczy Ciebie! Kpina jakaś czy co? Nie schlebiaj sobie Flow Mum :):):):):):)

      Usuń
  8. Wiktoria, ja przed chwilką również otrzymałam od czytelniczki "info" o Twoim wpisie. Przeczytałam cały, caluśki. Obejrzałam zdjęcia. Piękne dzieciaki, ale wybacz, wolę oglądać profesjonalne zdjęcia. OK. Ty nie lubisz zdjęć. Ale serio nie rozumiesz, że ludzie po/przed przeczytaniem tekstu mają ochotę zerknąć też na jakieś zdjęcia, które ten tekst dopełnią? Powiedz mi. Jak idziesz na zakupy to kupujesz to co Ci się podoba i ma dobrą cenę czy tylko to co ma dobrą cenę i koniec? Szukasz godzinami czy idziesz do sprawdzonych miejsc? Blogów jest masa. Czytelnicy mają wybór. Nic dziwnego, że wybijają się Ci, którzy swoje teksty opatrują ładnymi zdjęciami albo idą tam, gdzie poszło więcej osób. Blogerów, którzy są popularni a kiepsko piszą policzę na palcach jednej ręki. Cała reszta to dopracowane pod każdym względem majstresztyki literackie i fotograficzne. Internauta nie ma czasu na poszukiwanie czegoś niszowego, z kiepskimi zdjęciami i dobrym tekstem. Internauta idzie tam, gdzie poszło już wielu innych bo liczy na jakość tego miejsca. Owszem. Zdarzają się beztalencia, zdarzają się osoby, które kupują sobie sławę albo zdobywają ja po znajomości. Ale to jest wszędzie. W każdym zawodzie. Uważam, że takim tekstem niesamowicie krzywdzisz blogerów, którzy wkładają masę pracy w to co robią. Wrzuciłaś wszystkich do jednego worka... kurcze, no głupio. Bardzo głupio...

    OdpowiedzUsuń
  9. "Zdaję sobie sprawę, że ludzie wchodzą na blogowe podia rankingów z ciekawości, żeby pooglądać ładne zdjęcia, poczytać o wspaniałym życiu i pozazdrościć (cóż, taka prawda...). Ale czy na pewno tak jest? A może po prostu Ci ludzie na prawdę fajnie piszą, a to ja jestem ignorantką i nie potrafię docenić czyjejś twórczości?" Chyba jednak nie przeczytałeś dokładnie mojego wpisu. Nie rozumiem dlaczego staracie się przekonać mnie do swojego zdania. Nie napisałam, że każdy to beztalenci, pisze o niczym i nie powinien być w ogóle czytany. Zastanawiam się po prostu dlaczego ludzie czytają kogoś, kto według mnie na to nie zasługuje. Ale to tylko moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać. Nie rozumiem też na jakiej podstawie mnie oceniasz. Mam wrażenie, że poczulaś się urażona tym co wyżej i dlatego napisałaś. Przykro mi, że nie podobają Ci się moje zdjęcia. Widocznie nie mam talentu ani fotografa pod ręką, żeby stworzył coś co chciałabyś oglądać. Najwidoczniej dlatego Ty robisz karierę, a ja jestem tu gdzie jestem :) czuje się troszkę pokrzywdzona Twoim komentarzem, ale masz do niego pprawo i ja to szanuj. Nie wiem tylko o co tyle hałasu. życzę powodzenia w dalszym blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S: Jeżeli chodzi o mój przykład to jest nim blog Patrycjii Banaś, która kiedyś byłam zafascynowana. Czytałam od samego początki, ale w pewnym momencie przestałam bo zaczęła robić to co opisałam. Rozumiem, że dla Ciebie, jako doświadczonej kobiety piszacej, moje niegdyś zamiłowanie do jej bloga jest niezrozumiałe - cóż, miałam wtedy 15-16 lat. Wiem jednak, że gdyby pisała tak jak kiedyś to bym nie odeszła.

      Usuń
  10. Wiktoria, niech Ci nie będzie przykro, że mi się nie podobają Twoje zdjęcia. Przecież nie przykładasz uwagi do zdjęć a do treści. Dla mnie to jest zupełnie zrozumiałe. Jedni wolą treść inni zdjęcia, jeszcze inni i to i to. W Twoim tekście dotknęło mnie jedno. Właśnie to zdanie, które przytoczyłaś w komentarzu powyżej. Napisałaś, że topowi blogerzy nie pokazują prawdziwego życia a takie, które jest wyidealizowane i wspaniałe. To mnie dotknęło. I dotknęłoby wielu znanych blogerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie tego nie rozumiem. Dlaczego Cie to dotknęło? Uważasz się za typową blogerkę? Powiem Ci szczerze, że po Twoim komentarzu pierwszy raz w życiu weszłam na Twojego blog, więc dopóki nie poczytam czegoś Twojego to nie jestem w stanie popowiedzieć, czy ten post tyczy się rownież Ciebie. Przyznaję Ci rację, każdy kto to czyta może pomyśleć "to o mnie". Ale z drugiej strony, skoro w jego przypadku tak nie jest to dlaczego miałby tak pomyśleć? Błędem było nie napisane o kogo mi chodzi. Jednak nie lubię afer, a taka informacja na pewno wywołałaby nie jedną.

      Usuń
  11. A to bardzo ciekawe co piszesz :) Z tego co wiem, blogerek, które posiadają dokładnie ponad 20 tys fanów jest w Polsce całe 3. Akurat tak się składa, że tylko ja "ostatnio" zamieściłam tekst znaleziony w internecie. Przypadek ;) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jest to, że wyobrażasz sobie, że świat kręci się wokół Ciebie. Nie jesteś pępkiem świata, nie każdy pisze o Tobie. Nie wiem czy to sodowka uderzyła Ci do głowy, tak bardzo chcesz dbać o swój wizerunek czy po prostu ciężko Ci uwierzyć, że ktoś może Cię nie znać, ale chyba bym się nie odważył pod wpisem tego typu sugerować, że jest o mnie.
      https://www.facebook.com/PatrycjaBanasBlog?fref=ts przepraszam, nie ponad tylko prawie :)

      Usuń
    2. Wielkie Panie blogerki urażone i zniesmaczone postem, w którym jest sama prawda. Hahahaha! To my czytelnicy powinniśmy oceniać czy ktoś jest wybitny czy nie. Blogerki w komitywie i towarzystwie wzajemnej adoracji nie powinny się wypowiadać.

      Usuń
    3. Dokładnie, wielkie Panie blogerki celebrytki od siedmiu boleści. Żałosne

      Usuń
  12. Jeśli ktoś ich bezczelnie obraża to mają powód. Wydaje mi się Wiktorio / Sraczkorio (czy jakoś tak) że zazdrościsz i to bardzo. Chcesz pozbyć się konkurencji? Nie walcz. Z Twoim blogiem, darmowym szablonem i jak to nazwala bloggerka bezsensownymi zdjeciami. Nie masz szans! To tak jakby kot walczył z lwem (Ty jestes kotem ale bez obrazy dla kota) Jestes nikim dla nich

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro jest nikim dla innych blogerek [robiących jedynie piękne zdjęcia] to po co czytają i komentują ten post, przy tym wielce są oburzone. Nie rozumiem.. jeżeli ktoś jest dla mnie nikim to nie wchodzę i nie czytam jego postów, nie oglądam zdjęć. Każdy ma swoje zdanie, każdy ma prawo także się wypowiedzieć. Szkoda, że jedni szanują zdanie innch, a drudzy po prostu nie. G.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ps. a Ta co napisała Wiktorio/ Sraczkorio to widać, że niestety bidulka inteligencją nie grzeszy :) G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahahahhahahahaha leje! Jeszcze Cie zaskoczę drogi anonimku :*

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Mamy wózek!!!

Długo nie mogłam się zdecydować, siedemnaście razy dziennie zmieniałam zdanie. Brałam pod uwagę miliony modeli, tysiące kolorów i setki wersji... Parę razy już prawie był mój, ale a to jedna Pani zrezygnowała ze sprzedaży, druga sprzedała mimo, że transakcja między mną a nią była już prawie zakończona - czekałam tylko na wysyłkę, trzeci raz wyglądał podobnie, a za czwartym razem transakcja nie doszła do skutku z mojej winy, zrezygnowałam ... I teraz wiem,że baaardzo dobrze, że tak się stało. Dzisiaj przyszedł do mnie wózek, na który byłam zdecydowana i pewna, że go chcę! Kurier paczkę przytachał, otworzył, sprawdził. Zapłaciłam i pobiegłam szybko co rozłożyć. Chwilę się pomęczyłam, ale w końcu wpadłam na błyskotliwy pomysł, aby zobaczyć filmiki na youtube, tam jest wszystko :) No i okazało się, że rozłożenie go jest banalnie proste :)  Wózek ma bardzo fajny kolor, a także materiał. Jest to limitowana edycja. Materiał jest inny niż we wszystkich Stokke'ach. O ...

List do mojej córki

Kochana Córeczko Dziś mija dokładnie rok od kiedy jesteś już z nami. To pierwsze 365 dni bycia dumną mamą, pierwsze 52 tygodnie naszego pięknego życia. 7 kwietnia 2014 r., godzina 9:30. To wtedy przyszłaś na świat. Zwariowałam na Twoim punkcie w pierwszej sekundzie, kiedy Cię zobaczyłam. Zrozumiałam wtedy, że nie ma na świecie istoty, którą mogłabym pokochać bardziej od Ciebie. To Ty sprawiłaś, że mój świat wywrócił się do góry nogami, a wszystkie plany nagle, w jednej sekundzie uległy zmianie.  To dzięki Tobie nie oszalałam, kiedy zostałyśmy same, bez taty. To dla Ciebie byłam dzielna bo wiedziałam, że jesteś zależna ode mnie i muszę dać radę. Dla Ciebie byłam twarda, ciągle jestem. Dla Ciebie odmieniłam siebie i swoje życie. Wiele zrozumiałam, jeszcze więcej zyskałam.  To właśnie Ty nauczyłaś mnie prawdziwie kochać. Pokazałaś mi co to jest bezgraniczna miłość. Przecież to właśnie Ty kochasz mnie bezgranicznie, a ja taką samą miłością darzę Ciebie. Kocham Cię jak...