W przedostatniej notce zaczepiłam temat blogowych pseudo przyjaźni, nie dodałam jednak do tego jednej rzeczy, a mianowicie konkursów. A jak to wygląda? Blogerka wygrywa konkurs u swojej przyjaciółki blogerki. Myślą, że nikt nie zauważy. Nikt się nie domyśli. Nikt nie będzie miał pretensji.
Nie zauważyłabym tego gdyby nie jedna z czytelniczek, która otworzyła mi oczy na ten problem. Napisała tak:
Nie zauważyłabym tego gdyby nie jedna z czytelniczek, która otworzyła mi oczy na ten problem. Napisała tak:
Śliczności <3
OdpowiedzUsuń:*
UsuńŚliczna blondyneczka ;)
OdpowiedzUsuń:*
UsuńHipokryzja...sama wygrałaś taki konkurs u swojej przyjaciółki ;) czasami zastanów się co piszesz bo sama się pogrążasz...
OdpowiedzUsuńOczywiście, dzięki temu się poznałyśmy :)
UsuńMyślisz że gdyby tak było to napisałaby o tym post? Czytaj ze zrozumieniem: "Ludzie nie są głupi, widzą co się dzieje. Widzą zażyłość między dziewczynami, a potem to jak jedna u drugiej wygrywa konkurs." Najwidoczniej w sytuacji o której piszesz była najpierw wygrana a potem zażyłość ... Ach te anonimy
UsuńCzyżbym wiedziała kim jest anonim? :-D a co do posta, zgadzam się.
UsuńPani Vitoria wygrała konkurs u Tosi Lewandowskiej gdy były już zaprzyjaźnione nie umknęło to mojej uwadze gdyż MAMA NELKI zaczełam czytać dzięki Tosi bardzo mnie to zbulwersowało ale stwierdziłam że nie będę tego komentować nagrodą był wtedy bodajże albumik na zdjęcia czy coś w tym rodzaju. Tosia zmieniła adres i teraz odnaleźć ten post nie było by łatwo ale tak właśnie było. Wiem co widzę jestem wierna blogowi Tosi !! Katarzyna
UsuńMagda, wiesz? Ja nie wiem :O
UsuńDrogi anonimie, ciesze się ze tak świetnie znasz nasze życiorysy i wiesz dokładnie (mam nadzieje, ze co do minuty) od kiedy zaczęła się nasza znajomość. Wydaje mi się, że ona rozkwitla w wiadomościach prywatnych :) no cóż widocznie dane było Ci to czytać i wiesz najlepiej :)
halo, halo. . zanim zarzucisz Nam coś tak podłego może spójrz na daty.. NIGDY nie osądzaj kogoś póki nie masz 100% pewności. To, że ja z Viktorią znamy się nie znaczy, że wygrywa Ona w konkursach! Zawsze wygranych wybiera moja rodzina w postaci partnera i dwóch przyjaciółek. Czyli mam rozumieć, że to, że się znamy nie możemy brać udziału w konkursach ? ABSURD!
UsuńNie chodzi o wygraną, tylko właśnie o ustawienie wygranej. Sama odpowiedź w tym konkursie była jednoznaczna i pokazywała waszą zażyłosc i twierdzenie teraz ze niby to po konkursie zakwitla wasza przyjaźń jest właśnie hipokryzją, a tym bardziej taki wpis..
UsuńNie mam sobie nic do zarzucenia jeśli takie masz zdanie na mój temat to nie rozumiem po co tu wchodzisz i czytasz. A jeśli już nawet tak myślisz to czytaj dokładnie bo chyba nie zrobiłaś tego :)
UsuńA to czy się pogrążam czy nie to już jest tylko i wyłącznie moja sprawa :)
Usuńpretensje o wygrany konkurs mogą mieć tylko osoby które absolutnie nie umieją się bawić a tymbardziej przegrywać, sama głeboka dyskusja na ten temat jest żenująca....uśmiechnij się, pogratuluj i idź dalej do przodu zamiast się krzywić, że to nie Ty wygrałaś....a jak się nie podoba to po co bierzesz udział w blogowych konkursach skoro i tak są ustawiane? Może lepiej zajmij się rozwiązywaniem krzyżówek, tam raczej nie ma ustawianych wygranych ;)
UsuńTylko nie chodzi o wygraną. Że ktoś wygrał, a ktoś nie. Tylko o słowa wiktorii że takie to straszne jest jak jedna blogerka wygrywa u drugiej. A właśnie ona w taki sposób wygrała. I naprawdę pamiętam ten konkurs i inne wypowiedzi były o wiele lepsze. A szczerze to myślałam że odpowiedz wiktorii do konkursu była żartem właśnie ze względu na przyjaźń Tosi i Wiktorii. Każdy ma prawo wygrać, blogerka czy nie. Tylko kawałkiem tekstu sama sobie zaprzeczasz. O to tylko chodzi.
UsuńWiktoria wez powiedz, ze to było ustawione i bedziesz miala święty spokój. Dlatego nigdy nie będę prowadzić bloga... Odechciewa się pisać tyle potrafi być jadu w komentarzach. Czytam kilka blogów i zawsze znajdzie się ktoś kto ma jakiś problem jak je o tekst to o przecinek. A na jednym notorycznie się czepiają o czym jest pisany i oburzaja się mamusie, jak można mieć takie zdanie itd... Do cholery nie podoba się to wypad! WYPAD nikt nikogo na sile nie trzyma a i tak wchodzi... Chyba wlasnie po to by uprzykrzac życie... Twoja Czytelniczka M.
UsuńTwoja corcia to caly tatus:)
OdpowiedzUsuńOj tak :)
UsuńDziewczyny przecież teraz nie udowodnimy że Tosia i Vitoria juz przed wygranym konkursem zaczęły się przyjaźnić. Obie się tego powypierają. Ale każda z nas która zna oba te blogi na fan page Tosi widziały jak było na prawdę szkoda się sprzeczać ja wiem jak było widziałam a Mama Nelki może teraz mówić i pisać co chce ale sama wygrała w nie uczciwy sposób
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że jesteś jedną ze zranionych czytelniczek, której nie udało się wygrać :) niczego nie zamierzam się wspierać, pisze jak jest. Udowadniać tez niczego nie zamierzam :) gdybym teraz coś u niej wygrała, to ok - nieuczciwe :) a wtedy? Bez przesady
UsuńPowtarzam, spójrz na daty! To, że się znamy to nie mamy prawa brać udziału w konkursach? Zanim ocenisz, sprawdź! Zarzucasz Nam coś co jest podłe!
OdpowiedzUsuńNa moim blogu organizowałam już konkurs trzy razy i za każdym razem zwycięzca wybierany był poprzez losowanie. Właśnie dlatego nie organizuję konkursów, w których wybieram najlepszą odpowiedź czy zdjęcie, bo często udział biorą moi znajomi-pewnie trudno by mi było być obiektywną. A tak Filip losuje zwycięzcę i jest uczciwie.
OdpowiedzUsuńTo chyba najlepsze wyjście z sytuacji. Choć z drugiej strony zazwyczaj nie wygrywa osoba, która na prawe na to zasługuje. I tak źle i tak nie dobrze.
UsuńTak losowanie .... Nie zapomnę jednego .... Gdy na 185 startujących w konkursie wylosowano akurat kogo ? Znana blogerkę ! Przypadek d
OdpowiedzUsuńNo tak, podczas losowania tez można oszakac..
UsuńCo za podłosc z Twojej str anonimie. Zajmij się czymś pożytecznym lub wez udział w jakimś konkursie może Ci się uda wygrać i sobie odbijesz ta złość i podłośc. WYBITNIE musi cie Wiktorio nie lubić ta osoba, a niestety nasz naród nasze społeczeństwo takie właśnie jest. Chamskie i zawistne. Olać to i nie wdawaj się w takie dyskusje bo szkoda czasu i nerwów lepiej ten czas poświęcić córeczce :* Twoja Czytelniczka M.
OdpowiedzUsuńja uważam, że faktycznie przykre to kiedy wygrana sprowadza się tylko do znajomości, bo wtedy ludzie nie chcą czytać, pisać, nie wierzą w konkursy... brałam w kilku konkursach udział, kiedyś wygrałam, częściej przegrywam, ale na duchu zawsze podnosi mnie przekonanie, że wszystko dzieje się uczciwie... A kiedy jednak dzieją się takie szarady to przykro jest i smutno, bo świat podły się wydaje...
OdpowiedzUsuńo matko wygrałam bransoletkę u koleżanki blogerki (zamiast czapki o którą prosiłam) kiedy mnie zlinczujecie?
OdpowiedzUsuńZ Twojego komentarza wynika tyle, że czujesz się winna ale sobie i innych chcesz wmówić, że jest inaczej :)
UsuńNie jesteś jeszcze blogerka, Twój blog mówi sam za siebie. Żeby nią być najpierw musi Cie ktoś czytać :)
Usuń