Przejdź do głównej zawartości

Szybki obiad bez wyjątkowych umiejętności kulinarnych

Chyba od zawsze miałam w głowie myśl, że nie nadaję się na panią domu bo przede wszystkim nie potrafię gotować. Poza tym ze sprzątaniem jestem na bakier, a organizatorka ze mnie żadna. Ogólnie to bycie matką było ostatnią rzeczą, która pasowałaby do mnie.

Dziś, kiedy mieszkamy tylko we trójkę (wliczając psa - we czwórkę) to wszystko jest na mojej, a właściwie na naszych głowach. Wszystkie obowiązki domowe spoczywają na naszej dwójce. 

Podzieliliśmy obowiązki. Ja robię pranie, gotuję obiady, sprzątam kuchnię i łazienkę oraz korytarz. Do M. należy duży pokój, sypialnia i pokój Kornelki. Robi też zakupy.  

Na samym początku moje gotowanie nie szło za dobrze. Co 3 minuty telefon do mamy, czy dobrze robię. Ciągle zastanawiałam się, czy za chwilę M. nie rzuci we mnie talerzem za to co mu na nim podałam. Myślałam sobie, że przysłowiowa "zupa za słona" i wstyd będzie. Było parę małych wpadek, ale ogólnie bez większych tragedii. I tak gotuję już prawie dwa lata ... 

Tradycyjnie, jak co dzień pytam rano co będzie jadł na obiad. W odpowiedzi słyszę równie tradycyjne i zawsze świeże "Zaskocz mnie!". Już pominę, że nic bardziej nie wkurza mnie od tych dwóch słów. Potem siedzę myślę, wymyślam i tworzę. Na szczęście na minutę przed moim poddaniem się z bezsilności pomysłowo-obiadowej rzucił, że zjadłby rybę. Huraaaaa! Nareszcie jakiś pomysł. Poszedł do sklepu, a ja przygotowałam. Szybka, smaczna i zdrowa rybka. Dorsz. 


Sposób przygotowania:
Dorsza dokładnie umyć i lekko osuszyć. Rybę posypać gorczycą, tymiankiem, solą i pieprzem. Pietruszkę drobno posiekać. Rozgrzać na patelni dwie łyżki masła. Wyłożyć rybę, posypać pietruszką i skropić sokiem z cytryny. Smażyć po trzy minuty z każdej strony. 
Ziemniaki - żadna filozofia, nie będę tłumaczyć. 
Surówka z pora to też banalnie prosta sprawa. Gotujemy dwa jajka na twardo. Pora kroimy na cieniutkie paseczki, posypujemy solą i pieprzem. Dodajemy łyżkę śmietany i łyżkę majonezu. Ugotowane i pokrojone w kosteczkę jajko dodać do surówki. I koniec! Szybki obiad w 25 minut <3






Obiad jemy zawsze razem. Przy jednym stole. Przy ostatnim kęsie M. wydusił z siebie kilka słów, które dzwonią mi w uszach do tej pory. Zaprzątają mi głowę i wprawiają mnie w osłupienie za każdym razem kiedy tylko przypomnę sobie z jak wielką powagą i przekonaniem je wypowiedział. Brzmiały: 
"Gotujesz tak dobrze jak moja mama!" 
Myślałam, ze wyjdę z siebie i stanę obok. Oczywiście ze szczęście! Do tej pory jestem w szoku i nie potrafię pozbierać się po tej informacji! No która z Was nie chciałaby usłyszeć od faceta, ze gotuje lepiej od jego mamy albo chociaż tak samo dobrze? CHYBA KAŻDA!

Komentarze

  1. Chujowe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze problem nie jest w zdjeciach aw Tb?? wiesz okulista moze?? psycholog ?? psychiatra?? Naprawde wez sie za sb bo cos gorzej z Tb ... powodzenia

      Usuń
    2. Na maksa chu*owe! Nie rozumiem po co tu wchodzisz skoro tak tu słabo :)

      Usuń
    3. Sam jesteś ch*jowy! ta ludzka zazdrość, coś okropnego...

      Usuń
  2. poprosze wiecej tych ch*owych zdjec:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No bo nie wytrzymam... moze kochany anonim podpisze sie pod tym co pisze imieniem i nazwiskiem??

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę prawdziwy anonimowy hejt zazdrości 😂😂😂

    Anyway... Mam nadzieję że jak już kiedyś zostanę to panią domu z krwi i kości to też ogarnę. Ale chyba nie dam rady dojść do Twojego poziomu i gotować jak Pani Matka ;)
    Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, głupoty gadasz! Wystarczy chcieć moja droga, a wtedy wszystko jest możliwe :*

      Usuń
  5. Wika wiecej zdjec wiecej postow wiecej Cb wiecej wszystkiego !!! :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie przepadałam za rybami ale dzięki tobie teraz spróbuję bo wygląda na prawdę apetyczne.Proszę o więcej takich wpisów bo mój mąż też jest taki nie konkretny co do dań których by chciał spożyć :) A mi już brak pomysłów.
    MAMUSKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy! Mam kilka gotowych wpisów obiadkowych :*

      Usuń
    2. Świetnie! !��

      Usuń
  7. Zjadłoby sie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Prosiłabym o wiecej przepisów bo juz nie mam pomysłów na to co ugotowac na obiad :p moze pod koniec tygodnia pisz co gotowałaś ;) bedziesz moją inspiracją ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja to kurczak w papirusie dzisiaj i jedziesz ;ddd a Ty takie pysznosci <3 dawaj wiecej od czasu do czasu bo mistrzostwo ;) ps. postaw na różne kasze jak ćwiczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ahaaa czyli zamieniacie się z M. : on bierze kuchnię, a Ty duży pokój :D nakryłam Was ! Obiaaad pyyszoota <3 Pisz więcej i dodawaj więcej ch**owych zdjęć ! ;* G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu, chcesz mnie wyeksploatować do cna :D już więcej nie dam rady!
      Nie prawda, nie nakryłaś nas!

      Usuń
  11. hey mowilas ze bedziesz tel wymieniac a moze chcesz go sprzedac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś właśnie o tym myślałam... Odezwij się na priv :)

      Usuń
  12. Wygląda apetycznie, na pewno zrobię bo mój synek uwielbia rybki. Poproszę o więcej szybkich dań :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. oki a jeszcze tu zapytam w jakim przedziale cenowym chcesz sprzedac ?

    OdpowiedzUsuń
  14. "Ciągle zastanawiałam się, czy za chwilę M. nie rzuci we mnie talerzem za to co mu na nim podałam." hahahahah dobra jestes!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Cie Czytać i oglądać zdjęcia z Twoja mała niunia :* Jesteś swietna !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję najpiękniej jak tylko potrafię <3 :*

      Usuń
  16. Widzę że trafił Ci się nieprzychylny anonim, który rzecz jasna nie jest w stanie się podpisać :)

    Kochana nie wiem czy trafiłam w złym momencie ale wiedz że totalnie Ci się rozjechał szablon..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - trafiłam w złym momencie :) już jest ok

      Usuń
    2. Przez chwilę miałam mega ciary, serce waliło jak oszalałe, a ręce odmawiały posłuszeństwa! Maatko! Nie strasz mnie :D :*

      Usuń
  17. Mam nadzieje, ze zanim mi sie skonczy internet w telefonie zdarze przeczytac nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dodam ze przykro mi sie czyta te komentarze w ktorych ktos Cie obraza. To jest smieszne, na poziomie gimnazjum tak na prawde ale niestety zamosc to takie miasto gdzie liczy sie melanz wpier*dol i nic nie robienie tylko picie na lawkach jak menele. Dobrze ze znasz swoja wartosc , masz osoby ktore Cie kochaja i szanuja. Jestes juz dorosla masz swoje zycie i mozesz byc z tego dumna:-) zycze Ci jak najlepiej chociaz szczerze to kiedys za Toba nie przepadalam ale teraz Cie uwielbiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! :* Bardzo się cieszę, że zmieniłaś zdanie i jesteś tutaj z nami!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Mamy wózek!!!

Długo nie mogłam się zdecydować, siedemnaście razy dziennie zmieniałam zdanie. Brałam pod uwagę miliony modeli, tysiące kolorów i setki wersji... Parę razy już prawie był mój, ale a to jedna Pani zrezygnowała ze sprzedaży, druga sprzedała mimo, że transakcja między mną a nią była już prawie zakończona - czekałam tylko na wysyłkę, trzeci raz wyglądał podobnie, a za czwartym razem transakcja nie doszła do skutku z mojej winy, zrezygnowałam ... I teraz wiem,że baaardzo dobrze, że tak się stało. Dzisiaj przyszedł do mnie wózek, na który byłam zdecydowana i pewna, że go chcę! Kurier paczkę przytachał, otworzył, sprawdził. Zapłaciłam i pobiegłam szybko co rozłożyć. Chwilę się pomęczyłam, ale w końcu wpadłam na błyskotliwy pomysł, aby zobaczyć filmiki na youtube, tam jest wszystko :) No i okazało się, że rozłożenie go jest banalnie proste :)  Wózek ma bardzo fajny kolor, a także materiał. Jest to limitowana edycja. Materiał jest inny niż we wszystkich Stokke'ach. O ...

List do mojej córki

Kochana Córeczko Dziś mija dokładnie rok od kiedy jesteś już z nami. To pierwsze 365 dni bycia dumną mamą, pierwsze 52 tygodnie naszego pięknego życia. 7 kwietnia 2014 r., godzina 9:30. To wtedy przyszłaś na świat. Zwariowałam na Twoim punkcie w pierwszej sekundzie, kiedy Cię zobaczyłam. Zrozumiałam wtedy, że nie ma na świecie istoty, którą mogłabym pokochać bardziej od Ciebie. To Ty sprawiłaś, że mój świat wywrócił się do góry nogami, a wszystkie plany nagle, w jednej sekundzie uległy zmianie.  To dzięki Tobie nie oszalałam, kiedy zostałyśmy same, bez taty. To dla Ciebie byłam dzielna bo wiedziałam, że jesteś zależna ode mnie i muszę dać radę. Dla Ciebie byłam twarda, ciągle jestem. Dla Ciebie odmieniłam siebie i swoje życie. Wiele zrozumiałam, jeszcze więcej zyskałam.  To właśnie Ty nauczyłaś mnie prawdziwie kochać. Pokazałaś mi co to jest bezgraniczna miłość. Przecież to właśnie Ty kochasz mnie bezgranicznie, a ja taką samą miłością darzę Ciebie. Kocham Cię jak...