Zawsze chciałam mieć rodzinę i przynajmniej dwoje dzieci. Jeszcze jak byłam w ciąży to bardzo nie chciałam, żeby Kornelka była jedynaczką - przecież wiem jak to jest, ale o tym pisałam już we wcześniejszej notce - KLIK Dziś Nelka ma prawie 10 miesięcy, a ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że będę miała jeszcze jedno dziecko lub nawet kilkoro dzieci. Zwyczajnie nie widzę się w roli matki kilkorga dzieci. Nie mam pojęcia dlaczego. Najpewniej przyczyną tego jest to, że nie jestem gotowa. Ale czy to tylko kwestia gotowości? Ja nawet w przyszłości nie wyobrażam sobie, że jest nas więcej niż troje. Nie wyobrażam sobie tego, że idziemy na plac zabaw, jest Kornelka - już większa, i jeszcze jedno dziecko, w wózku. Nie wyobrażam sobie, że kładę spać dwójkę dzieci, a nie jedno. Nie wyobrażam sobie, że w Nelkowym pokoiku są dwa łóżeczka. Nie wyobrażam sobie, że mam jeszcze jedno maleństwo do kochania. Dobry rodzic to sprawiedliwy rodzic. Dobry rodzic to ten, który kocha swoje...