Przejdź do głównej zawartości

Oby do poniedziałku!!!

         Jeszcze tylko dwa i pół dnia!! I w końcu będę wiedziała, czy ten mały potworek, który zamieszkuje mój brzuch to ONA czy ON!!! Już nie mogę się doczekać! Ciągle o tym myślę.
         
         Niestety dowiem się dopiero w piątek, tak na prawdę :( Moje koleżanki wymyśliły mi BABY SHOWER. Wiecie na czym polega?

         Dla tych, które nie wiedzą: Motyw przewodni imprezy to ciąża i płeć dziecka. Na USG, które potwierdzi płeć dziecka, ciężarna wybiera się z koleżankami. Gdy lekarz ustali już płeć dyskretnie przekazuje informacje o niej w kopercie, która pod żadnym pozorem nie może zostać otwarta ani przez przyszłą mamę, ani przez osoby towarzyszące. I tu zaczyna się rola koleżanek, które zamkniętą kopertę przekazują paniom z cukierni. Te przygotowują tort, który z zewnątrz jest biały, za to kolor jego środka sugeruje płeć dziecka (dziewczynka - różowy, chłopiec - niebieski). Kiedy mama kroi tort wszyscy dowiadują się o płci dziecka. Drugą atrakcją imprezy jest "kibicowanie". Każda zaproszona osoba za pomocą czapeczki demonstruje czy "kibicuje" chłopcu czy dziewczynce. Rozstrzygnięcie po pokrojeniu tortu!


         Niby "amerykańska bajka", ale zdjęcia
z tej imprezy na pewno będą świetną pamiątką. Za kilkanaście lat dziecko zobaczy, kto "kibicował" jego płci.


         Pamiętacie notkę na temat minerałów i kwasu Omega3 firmy Forever? Brałam je od samego początku ciąży. Dzisiaj nadszedł ten dzień kiedy się skończyły. Zakupiłam je po raz drugi, wystarczą mi na pewno do końca ciąży. 
         

PS: A co u was dziewczyny?

Komentarze

  1. osobisci nie przepadam za tymi wszystkimi Amerykanskimi imprezami oni nawet napic sie nie pptrafią tylko jakies rozcienczane alkohole piją :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow super pomysł z tym Baby Shower :) sama chętnie pobawiłabym się w coś takiego :D

    Nie mogę się doczekać Twojego posta z płcią ;) a masz jakieś przeczucia?

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że mam !
    Ale to raczej "przeczucia" niż przeczucia :))
    Bardzo bym chciała mieć córeczkę, i "przeczuwam", że to właśnie ona :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł z baby shower,szkoda,że moje koleżanki nie urządziły mi czegoś takiego.
    A ja przeczucia też miałam cały czas na dziewczynkę;) a jest chłopak. Ciekawa jestem kogo Ty nosisz pod sercem:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Haters gonna hate

W wolnym tłumaczeniu hater/hejter oznacza z azdrosny koleś, który nie potrafi cieszyć się sukcesem kogoś innego, dlatego próbuje dojrzeć nim wszystkie możliwe wady i wytknąć je na forum publicznym, najczęściej anonimowo. A wiecie na jakim poziomie są wypowiedzi dzisiejszego hejtera? Wyglądają mniej więcej tak:  "Ponoć miałaś nie pisać o smutnych sprawach bo ponoc ludzie nie chce czytac smetów jak to wczesniej mowilas. Pomoc maialas miec fajne teksty a tu nic. Jestem tu pierwszy raz. Przeczytalam kilka notek, ale ponoc miala byc tu taka "fajna" autorka, a gdzie?? Bo nie wiem... Ostatnio polubilam twojego fp ale juz od-lubie. Tu nawet nie ma co czytac. Nie napoiszesz co gdzie z czym tylko jedyne co powtarzasz to ze nie zapominasz i nie umiesz. Cofaj sie dalej to spierdolisz sobie przyszlosc. Śliczne dziecko szkoda tylko ze zdjecia takie CHu....owe!" Albo na przykład tak: " Jeśli ktoś ich bezczelnie obraża to mają powód. Wydaje mi się Wiktorio / Sraczkorio...

Pomyśl sam, pomyśl sama

Przyznaję się, bez bicia, że ostatnimi czasy coraz poważniej myślę o tym, żeby zakończyć przygodę z blogowaniem. Nie dlatego, że nie mam czasu, że jest piękna pogoda, że praca, dziecko, dom i tak dalej ... Tylko i wyłącznie dlatego, że brak mi zapału. Najmniejszy nawet szczegół potrafi mnie zniechęcić i podciąć skrzydła. Dosłownie - najmniejszy.  Tak też było i w tym przypadku. Jestem dziwnym człowiekiem, na prawdę dziwnym. Bardzo szybko się zniechęcam. Najmniejsze, czasem śmieszne niepowodzenie potrafi zaprzepaścić wszystko. Blog jest jednak czymś, co towarzyszy mi już bardzo długo (jak na mnie). Było parę perypetii, było kilka zgrzytów. Nic jeszcze nigdy tak nie wpłynęło na mnie jak to.  Coraz częściej zadaję sobie pytanie, czy jeszcze tu jesteście? Czy nie odeszłyście? Czy czytacie? Lajków, komciów - coraz mniej. Wiadomo, nie pisze się dla tego. Pamiętacie jednak wpis  Jak zapłacić blogerowi ? Pisze się dla Was. W moim przypadku to oczywiste. Ja już nie piszę do ...