Przejdź do głównej zawartości

Handmade!!!

          Dziewczyny, dzisiaj chciałabym wam pokazać pewną stronę internetową, a mianowicie:

http://www.etsy.com

          Jest to strona, na której można znaleźć wiele wspaniałych wyrobów, zaczynając od czapek, getrów czy swetrów robionych na szydełku czy drutach, przez ręcznie malowane bombki choinkowe czy wyszywane obrusy! Polecam w szczególności dwie użytkowniczki :


oraz



               Wyroby są piękne, warte swojej ceny i w stu procentach własnoręcznie zrobione! Dodam jeszcze, że obydwie Panie to moja najbliższa rodzina, więc ręczę za jakość wyrobów!!!

           Wracając do "blogowo - dzidziusiowych" spraw, wybrałam butelki. Jestem zdecydowana na Tommee Tippee! Muszę wam powiedzieć, że w czwartek przed mikołajkami byłam w Smyku. Ceny wybranych przeze mnie butelek wahają się od 35zł do 45zł, na allegro jest to koszt ok 22zł, a więc znaczna różnica. 
          Praktycznie całą wyprawkę dla maluszka zamierzam nabyć w internecie. A zaoszczędzone pieniążki oczywiście do naszej skarbonki! Jeszcze nie wiemy na co zbieramy, ale jak skarbonka się napełni to na pewno znajdzie się jakiś "większy" wydatek. 

          Dla mnie skarbonka to super sposób na zbieranie pieniążków, które akurat mi palą się w rękach (mam nadzieję, że nie jestem jedyna!). Staram się opanować, ale ciężko mi to przychodzi!! Skarbonka na szczęście nie jest otwierana, także pieniądze zobaczymy dopiero jak ją rozbijemy. Jest śliczna i ciężko będzie mi to zrobić :( 


PS: Co u was? Ostatnio coś was tu mało :( Zaniedbałam was, wiem :( staram się poprawić jak tylko umiem!!!


Komentarze

  1. Ceny reczy dla dzieci to jakas porażka poprostu :( Kupowalam ostatnio mate edukacyjna za 350 zl.. ale to prezent bo Chrzesna jestem wiec nie oszczedzalam ale kurcze , kiedys nie bylo tyle rzeczy a ludzie sobie radzili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też dużo rzeczy kupuję w Internecie;) ostatnio znowu wypadły mi zakupy na allegro,których wcale nie planowałam;D No ale jak się kupuje jedną rzecz to zazwyczaj warto kupić więcej,bo i tak jeden koszt wysylki:D Ale przynajmniej prezent na gwiazdkę dla synka mam już z glowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak sprawdzą się buteleczki ;) Faktycznie produkty w necie są tańsze ale czasami z wysyłką jest nieznaczna różnica więc wtedy wolę kupić w sklepie z paragonem i gwarancją na produkt.
    U nas nie ma skarbonki ale konto oszczędnościowe, z którego też nie można wybierać ;) przydaje się ..podobnie i mi pali się kasa w rękach :(


    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Haters gonna hate

W wolnym tłumaczeniu hater/hejter oznacza z azdrosny koleś, który nie potrafi cieszyć się sukcesem kogoś innego, dlatego próbuje dojrzeć nim wszystkie możliwe wady i wytknąć je na forum publicznym, najczęściej anonimowo. A wiecie na jakim poziomie są wypowiedzi dzisiejszego hejtera? Wyglądają mniej więcej tak:  "Ponoć miałaś nie pisać o smutnych sprawach bo ponoc ludzie nie chce czytac smetów jak to wczesniej mowilas. Pomoc maialas miec fajne teksty a tu nic. Jestem tu pierwszy raz. Przeczytalam kilka notek, ale ponoc miala byc tu taka "fajna" autorka, a gdzie?? Bo nie wiem... Ostatnio polubilam twojego fp ale juz od-lubie. Tu nawet nie ma co czytac. Nie napoiszesz co gdzie z czym tylko jedyne co powtarzasz to ze nie zapominasz i nie umiesz. Cofaj sie dalej to spierdolisz sobie przyszlosc. Śliczne dziecko szkoda tylko ze zdjecia takie CHu....owe!" Albo na przykład tak: " Jeśli ktoś ich bezczelnie obraża to mają powód. Wydaje mi się Wiktorio / Sraczkorio...

Pomyśl sam, pomyśl sama

Przyznaję się, bez bicia, że ostatnimi czasy coraz poważniej myślę o tym, żeby zakończyć przygodę z blogowaniem. Nie dlatego, że nie mam czasu, że jest piękna pogoda, że praca, dziecko, dom i tak dalej ... Tylko i wyłącznie dlatego, że brak mi zapału. Najmniejszy nawet szczegół potrafi mnie zniechęcić i podciąć skrzydła. Dosłownie - najmniejszy.  Tak też było i w tym przypadku. Jestem dziwnym człowiekiem, na prawdę dziwnym. Bardzo szybko się zniechęcam. Najmniejsze, czasem śmieszne niepowodzenie potrafi zaprzepaścić wszystko. Blog jest jednak czymś, co towarzyszy mi już bardzo długo (jak na mnie). Było parę perypetii, było kilka zgrzytów. Nic jeszcze nigdy tak nie wpłynęło na mnie jak to.  Coraz częściej zadaję sobie pytanie, czy jeszcze tu jesteście? Czy nie odeszłyście? Czy czytacie? Lajków, komciów - coraz mniej. Wiadomo, nie pisze się dla tego. Pamiętacie jednak wpis  Jak zapłacić blogerowi ? Pisze się dla Was. W moim przypadku to oczywiste. Ja już nie piszę do ...