Przejdź do głównej zawartości

same przydatne rzeczy

          Cześć dziewczyny :) ;* Z racji tego, że rozpoczęliśmy pakowanie do szpitala to postanowiłam podzielić się z wami moją listą wyprawki dla malucha.


  • butelka ze smoczkiem do mleka mniejsza (ok. 14zł)
  • butelka ze smoczkiem do mleka większa (ok. 20zł)
  • gruszka gumowa lub frida do czyszczenia noska (ok. 13zł)
  • materacyk lub leżaczek do kąpieli (ok. 12zł) - nieobecne na mojej liście zakupów, gdyż mamy wyprofilowaną wanienkę w kształcie materacyka podtrzymującą główkę, a co za tym idzie całego dzidziusia wyżej
  • myjka lub gąbka (ok.4zł)
  • nożyczki lub cążki (ok. 15zł)
  • okrycie kąpielowe z kapturkiem - ręcznik (ok. 25zł)
  • 2-3 pieluszki flanelowe (ok. 3zł/szt)
  • 3-4 pieluszki tetrowe (ok. 2,50zł/szt.)
  • podgrzewacz do butelek (ok.30zł) - idealny kiedy do dzidziusia nie tylko mama wstaje w nocy :)
  • torebeczki do przechowywania i mrożenia odciągniętego mleka (ok. 26zł/10szt.) - według mnie idealne rozwiązanie, gdy jak najdłużej chcemy karmić maluszka mlekiem z piersi
  • smoczek uspokajający (ok. 15zł)
  • szczoteczka do czesania (ok. 7zł)
  • termometr do mierzenia temperatury (ok. 30zł) - najlepszy jest ten, który wystarczy na chwilę przyłożyć do czułka, ale niestety jego cena jest baaardzo wysoka
  • termometr kąpielowy (ok. 11zł)
  • wanienka kąpielowa (ok. 30zł)
  • biustonosz do karmienia (ok. 30zł)
  • emulsja do kąpieli dla dzidziusia (ok. 20zł)
  • koszula lub piżama do karmienia (ok. 45zł)
  • laktator (ok. 60zł)
  • 8-10 szt. majtek jednorazowych poporodowych (ok.5zł/szt.)
  • wkładki laktacyjne (ok.23zł/opak.)
  • kocyk (ok. 60zł)
  • przewijak (ok. 33zł)
  • kołderka + poduszeczka (ok. 56zł)
  • chusteczki higieniczne (ok. 14zł)
  • krem przeciw odparzeniom (ok.4zł)
  • mydełko dla niemowląt (ok. 9zł)
  • oliwka (ok. 14zł)
  • patyczki do czyszczenia (ok. 3,50zł)
  • proszek do prania dla dzieci (ok. 27zł)
  • puder(ok. 7zł)
  • leżaczek do przemieszczania się z dzidziusiem po mieszkaniu (ok. 53zł)
  • łóżeczko + materacyk (ok. 600zł)
  • podkład ceratowy na materac (ok. 9zł)
  • przewijak (ok. 34zł)
  • no i na sam koniec zostawiam rzecz najdroższą, a mianowicie WÓZEK (ok. i tu niech każda z was wpisze sobie indywidualnie ... :))
          Dziewczyny jeżeli coś pominęłam lub źle napisałam to proszę, poprawcie mnie :) 

          Buziaczki moje drogie do porozmawiania w komentarzach :)) <3

Komentarze

  1. Możesz zerknąć na moja listę, może coś jeszcze przyjdzie Ci do głowy :)

    http://misjamacierzynstwo.blogspot.com/2013/09/co-zabrac-do-szpitala.html?m=1

    i

    http://misjamacierzynstwo.blogspot.com/2013/08/wyprawka-dla-dzidziusia.html?m=1

    i może też coś z apteczki dla maluszka Ci się przyda:

    http://misjamacierzynstwo.blogspot.com/2013/12/apteczka-maluszka.html?m=1

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serdecznie dziękuję! na pewno się przydaa!!!! :)

      POZDRAWIAM!!

      Usuń
  2. To już nie długo ? Trochę tego jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog, zaczne tu czesciej zagladac :). Lista b. dobraa aby co do pieluch tetrowych mam mala wskazowke, 3-4 pieluszki to zdecydowanie za malo, u mnie na jeden dzien potrafie wykorzystac z 5 pieluszek, wiec kupulabym na twoim miejscu przynajmniej z 10 szt. Zawsze lepiej wiecej niz mniej :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację! :) No i oczywiście zapraszam jak najczęściej :)

      Usuń
  4. Polecam komplet z Canpola nożyczki i cążki za około 12zł do dostania w każdym rosmanie i sklepie z rzeczami dla dzieci. Są naprawdę świetne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że do dostania również w innych sklepach bo nienawidzę Rossmana ....

      Usuń
    2. są też w smyku :)

      Usuń
  5. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award.
    Pozdrawiam
    http://czekamynacud.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdecznie zapraszam na KONKURS :)
    Do wygrania super nagrody :)

    http://projekt-mamu.blogspot.com/2014/01/konkurs-dla-obserwatorow-bloga-projekt.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, Widzę, że tak samo jak ja jesteś młodą dziewczyna która spodziewa się dzidzi tyle, że ja już swojego maluszka mam przy sobie :)
    Fajny blog na pewno będę odwiedzać częściej.
    Zapraszamy na nasz Filipciowy blog.
    http://swiatmalegofilipa.blogspot.com
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja co prawda mogłabym napisać powieść o rodzeniu i wychowywaniu dzieci (mam3: 14, 8 i 1,5) Szok co? Ale nic - życzę Ci wiele wiele szczęścia, uśmiechu i wytwałości. A co nieco (naprawdę co nieco) dowiesz się z mojego bloga.:-)
    Mama i Kalinka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ze swojej strony moge polecic podpaski poporodowe bella, ida w ilosci ogromnej, jak rowniez czajnik elektryczny i absolutnie nie kupuj pieluszek huggies.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za porady, na pewno skorzystam :) A co takiego jest w Huggisach?

      Usuń
  10. Pieluszki dla noworodkow huggies :) Sa tragiczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. tak wiem ze to pieluszki, ale pytam dlaczego są tragiczne :P

    OdpowiedzUsuń
  12. :) Przesiakaja strasznie, ja uzylam trzech i za kazdym razem musialam przebierac ubranko. Niby poleca sie je bo maja wyciete miejsce na pepuszek ale chlonnosc maja straszna.

    OdpowiedzUsuń
  13. I jak bedzie cos bolec po porodzie to od razu dzwon po lekarza albo polozna, ja przemeczylam sie cala noc z bolu, bo myslalam ze to normalne, a tu sie okazalo ze krwiak mi sie zrobil i znowu pod noz...

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje doświadczenia :)
    Nożyczki, nie cążki, nawet nożyczkami takiemu maleństwu można zrobić krzywdę, a nie które mamy to obgryzają dzieciom pazurki, bo te ich paznokieciki to takie miękkie są :)
    Pieluszki tetrowe polecam 20 szt! Szybko się używa szczególnie jak dziecio czasem ulewa :)
    Jeśli chodzi o termometr można kupić taki bezdotykowy co też można mierzyć temp np wody, mleka itp
    Biustonosz mi się nie przydał, ten do karmienia dla mnie to była porażka, drapało, uwierało, wróciłam do tych większych z czasów ciąży z odpinanymi ramiączkami :)
    Pidżama do karmienia zbędna tak po prostu :)
    Laktator można pożyczyć, albo kupić w 24h działającej aptece, jeśli będzie potrzebny, nam nie był :)
    Wkładki laktacyjne też dla mnie była porażka, też uwierało, swędziało, do kitu!
    Przewijaki 2 potrzebujesz?
    Ceratka na materac raczej nie potrzebna, bo jeszcze mi się nie zdarzyło by pielucha aż tak przesiąkła (może później, jak będziemy odpieluchowywać)
    I chyba zapomniałaś o tak podstawowej rzeczy jak fotelik do samochodu? :)
    A i przemyśl sobie miejsce do karmienia piersią, bo ja bym dużo oddała za fotel do karmienia!!
    Ogólnie to widzę, że jesteś zorganizowana ;) Mnie lista zakupów przerażała, na szczęście większość przemyślałam, nie wydałam za dużo kasy i nie wiele się nie przydało, a jedyne czego mi brakowało to właśnie wygodnego miejsca do karmienia! Nie karmiłam w łóżku na leżąco, wolałam na siedząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jak dorobię się samochodu to fotelik też na pewno mi się przyda i dopiero wtedy się pojawi ;) Listę "opracowałam" na podstawie doświadczeń mojej mamy, która półtorej roku temu urodziła dziecko i stąd wiem, że wkładki laktacyjne, biustonosz czy piżama do karmienia bardzo się przydają :)

      Usuń
    2. Biustonosz do karmienia koniecznie porzadny zadne tam badziewie za za 20zl ja polecam triumph mamabel, oczywiscie pamietaj zeby kupic tak z rozmiar wiekszy co najmniej.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sentymentalnie

Zdarza mi się zapomnieć prawie o wszystkim, ale nie jestem w stanie zapomnieć o żadnym ważnym dla nas wydarzeniu. Pamiętam dokładnie daty każdego takiego wydarzenia, a w niektórych przypadkach nawet godziny. Kiedy tylko usłyszę konkretny dzień i miesiąc, od razu wiem, że dokładnie rok czy dwa lata temu coś tam się wydarzyło ... Wszystkie SMS'y wnoszące coś więcej niż "Gdzie jesteś?, "Zaraz będę" czy "O której obiad?" mam zapisane, a w większości porobiłam im screeny, które zajmują szczególne miejsce na moim, jakże cennym, dysku.  30 marca 2012 Moja osiemnastka, ale przede wszystkim dzień, w którym na dobre zaczęliśmy się kolegować. To właśnie on zapoczątkował naszą znajomość. To dzięki wydarzeniom z tego dnia zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Czasem w towarzystwie innych znajomych, a czasem sam na sam. 15 czerwca 2012 - 18 czerwca 2012  Cztery dni, 96 godzin, 5760 minut - to właśnie wtedy zaczęło między nami iskrzyć. To był ten czas, kiedy dojrzeliś...

Haters gonna hate

W wolnym tłumaczeniu hater/hejter oznacza z azdrosny koleś, który nie potrafi cieszyć się sukcesem kogoś innego, dlatego próbuje dojrzeć nim wszystkie możliwe wady i wytknąć je na forum publicznym, najczęściej anonimowo. A wiecie na jakim poziomie są wypowiedzi dzisiejszego hejtera? Wyglądają mniej więcej tak:  "Ponoć miałaś nie pisać o smutnych sprawach bo ponoc ludzie nie chce czytac smetów jak to wczesniej mowilas. Pomoc maialas miec fajne teksty a tu nic. Jestem tu pierwszy raz. Przeczytalam kilka notek, ale ponoc miala byc tu taka "fajna" autorka, a gdzie?? Bo nie wiem... Ostatnio polubilam twojego fp ale juz od-lubie. Tu nawet nie ma co czytac. Nie napoiszesz co gdzie z czym tylko jedyne co powtarzasz to ze nie zapominasz i nie umiesz. Cofaj sie dalej to spierdolisz sobie przyszlosc. Śliczne dziecko szkoda tylko ze zdjecia takie CHu....owe!" Albo na przykład tak: " Jeśli ktoś ich bezczelnie obraża to mają powód. Wydaje mi się Wiktorio / Sraczkorio...

Pomyśl sam, pomyśl sama

Przyznaję się, bez bicia, że ostatnimi czasy coraz poważniej myślę o tym, żeby zakończyć przygodę z blogowaniem. Nie dlatego, że nie mam czasu, że jest piękna pogoda, że praca, dziecko, dom i tak dalej ... Tylko i wyłącznie dlatego, że brak mi zapału. Najmniejszy nawet szczegół potrafi mnie zniechęcić i podciąć skrzydła. Dosłownie - najmniejszy.  Tak też było i w tym przypadku. Jestem dziwnym człowiekiem, na prawdę dziwnym. Bardzo szybko się zniechęcam. Najmniejsze, czasem śmieszne niepowodzenie potrafi zaprzepaścić wszystko. Blog jest jednak czymś, co towarzyszy mi już bardzo długo (jak na mnie). Było parę perypetii, było kilka zgrzytów. Nic jeszcze nigdy tak nie wpłynęło na mnie jak to.  Coraz częściej zadaję sobie pytanie, czy jeszcze tu jesteście? Czy nie odeszłyście? Czy czytacie? Lajków, komciów - coraz mniej. Wiadomo, nie pisze się dla tego. Pamiętacie jednak wpis  Jak zapłacić blogerowi ? Pisze się dla Was. W moim przypadku to oczywiste. Ja już nie piszę do ...